czwartek, 5 czerwca 2014

Rozdział 7

Ważna notka pod rozdziałem.
*Oczami Abigail*
Zorganizowaliśmy sobie takie małe przyjemne ognisko. Dziewczyny naszła ochota na alkohol, a ja chciałam pobyć sama z Niall'em. Więc postanowiłam powiedzieć wszystkim zebranym, że idę się przejść, a Horan zaproponował, iż mi potowarzyszy. Gdy trochę się oddaliliśmy usłyszałam jak Am krzyczy jaka to z nas była by udana para. Popatrzyłam na blondyna, a on na mnie po czym wybuchnęliśmy śmiechem.
-Masz udane przyjaciółki.-Zaśmiał się chłopak.
-To prawda. Są jakie są, ale nie wymieniłabym je na żadne inne.-Powiedziałam i przygryzłam dolną wargę.
-To ładne co mówisz. Wasza przyjaźń jest chyba wyjątkowa.-Powiedział. Zrobiło mi się chłodno.-Zimno Ci?-Zapytał zatrzymują się.
-Nie wcale.-Powiedziałam i zadrżałam. Niall westchnął głęboko i pokręcił głową.-No co?-Spytałam.
-Ty i ta "duma"-Zrobił palcami cudzysłów w powietrzu. Chłopak ściągnął z siebie czarną bluzę i narzucił na moje ramiona. Spojrzałam na niego, a on na mnie.-Nie poprosiłabyś więc sam pomyślałem i dałem Ci moją bluzę.-Włożyłam ją. Wisiała ona na mnie jak worek. Ale przynajmniej było mi bardzo cieplutko. Niall objął mnie ramieniem i ruszyliśmy dalej w wzdłuż brzegu jeziora.
-Dzięki.-Szepnęłam. Szliśmy wtuleni w siebie. Było mi bardzo przyjemnie.
-Wiesz twoje przyjaciółki mają rację. Byłaby z nas świetna para. A może będzie?-Zapytał, a ja zdezorientowana podniosłam jedną brew w górę.
-Będzie?-Spojrzałam zdziwiona na mojego towarzysza. Chwila. Czy on zapytał mnie o chodzenie?!
-No, bo.. Yyy... Chciałem spytać cię ymm.. czy zostaniesz m-moją dziewczyną?-Trochę się speszył, gdy to mówił i się jąkał. Nie wiedziałam co zrobić. Zaczerwieniłam się jak zawsze. Zatrzymaliśmy się.
-Na prawdę?-Dopytałam.
-Wiem, że się przyjaźnimy itd. Ale możemy s-spróbować.-Powiedział wpatrując się w moje oczy. Zastanowiłam się dłuższą chwilę i odpowiedziałam.
-Przyjaźnimy się, dogadujemy się świetnie.-Przerwałam na chwilę.-Tak.-Powiedziałam, a on chyba nie zrozumiał.
-Chwila co powiedziałaś?! Zgodziłaś się?!-Pokiwałam głową. On wyszczerzył się i wziął mnie mocno przytulił i okręcił wokół własnej osi.
-Ejj. Spokojnie.-Zaśmiałam się jak już odstawił mnie na ziemię.
-Czyli jesteś od dziś tylko moją dziewczyną!-Krzyknął.
-Uspokój się! Tak jestem twoja, ale nie każdy musi o tym wiedzieć.-Uciszyłam go.-Bo wiesz chcę zrobić dziewczyną niespodziankę i jutro im opowiem o wszystkim. Ej, ale nic między nami się nie zmieni? Oprócz tego, że będą randki, buziaki i tak dalej?
-Buziaków nie mogę się doczekać. -Powiedział wpatrując się we mnie. Przybliżył się bliżej, a ja uniosłam się na palcach do niego. Nasze wargi spotkały się ze sobą i nie chciały oderwać się od siebie. Niall całował najpierw powoli i słodko, a ja tylko pogłębiałam pocałunki. Musieliśmy się od siebie oddalili, bo zabrakło nam powietrza.-To było warte czekania tyle.-Zaśmialiśmy się postanowiliśmy wrócić do dziewczyn. Gdy tam doszliśmy one były mega wstawione. Po chwili nie wytrzymałam i je opieprzyłam. Kazałam wracać do domu, a po drodze śpiewały jak downy jakieś piosenki. W domu Susan nie mogła trafić do pokoju, tylko obijała się o ściany. Pomogłam Am wejść do łóżka, a sama też poszłam spać...
*
Obudził mnie zapach jajecznicy. Wstałam tak by nie obudzić moich przyjaciółek i udałam się do kuchni. Zastałam tam mojego chłopaka smażącego śniadanie.
-Hej kotek wyspałaś się?-Zapytał, a ja pocałowałam go na przywitanie w usta.
-Tak.-Posłałam mu uśmiech i udałam się do łazienki. Zrobiłam poranną toaletkę i ubrałam się w taki zestaw.
Upięłam włosy w wysokiego kucyka, zrobiłam lekki makijaż i gotowa poszłam do blondyna przygotowującego mi śniadanie. Danie było już nałożone na talerz i czekało na mnie. Zaczęłam je jeść, a chłopak dołączył do mnie.
-A jak noga?-Zapytałam.
-Już lepiej. Amy na prawdę dobra jest w takie klocki.-Powiedział.
-To jest nasza Am.
-Jak powiedziałem wczoraj o Tomlinson'ie to powiedziałaś, że z nim tańczyłaś. O co chodziło?-Zapytał, a ja prawie wyplułam jedzenie na talerz.
-Wiesz. Była taka impreza, dużo wypiłam i znalazłam się z nim na parkiecie.-Wytłumaczyłam.
-Jestem zazdrosny, że on cię dotykał.-Horan wstał i uderzył lekko w blat kuchenny.
-Ale nie byliśmy wtedy razem, a teraz on jest dla mnie skończony. A po za tym nie możesz być zazdrosny o coś co było kiedyś, gdy nie byliśmy parą.-Wyjaśniłam i usiłowałam się go uspokoić.
-Jest już ok. Wiesz idę się przewietrzyć.- Powiedział i wyszedł. Do kuchni weszły dziewczyny. Pierwsza weszła Sus, a za nią Amy. Wyciągały się i przecierały zaspane oczy.
-Hej laski. Dobrze się spało?-Zapytałam wstając i zmywając po sobie naczynia.
-Tak wspaniale.-Powiedziała z sarkazmem Amy po czym wyciągnęła z szafki aspirynę, którą podała rudowłosej i obie połknęły na raz.
-Jak jesteście głodne to Niall zrobił nam śniadanie.-Powiedziałam i zamyśliłam się.
-Jaki on jest kochany.-Powiedziała Sus i nałożyła sobie i Am na talerz posiłek.
-Tak, bierz się za niego.-Zaśmiała się fioletowo włosa.
-Nie muszę, bo już to zrobiłam.-Powiedziałam i sprawdzałam jak szybko to zrozumieją.
-Co?!-Susan wypluła, aż to co wzięła przed chwilą do buzi.
-Dokładnie. Co?!-Zawtórowała jej Amy.
-No po prostu wczoraj, gdy wy piłyście to Niall na spacerze zapytał mnie o chodzenie i się zgodziłam.-Uśmiechnęłam się szeroko.
-Jejku jak się cieszę.-Ruda wstała i przytuliłam mnie, a Am zrobiła to samo. Stałyśmy tak przez chwilę, aż do pomieszczenia wszedł Horan.-Ej już wiemy o wszystkim więc masz się o nią troszczyć.-Zagroziłam mu palcem przed twarzą Susan.
-Bo jak nie to wpierdol.-Dokończyła Amy. Spojrzałam na nie, a zaraz po tym na blondyna. Po chwili wybuchnęlismy śmiechem.
-Nie musicie się martwić Abigail będzie ze mną bezpieczna i kochana.-Odpowiedział chłopak i przytulił mnie.
-Może my wyjdziemy i nie będziemy wam przeszkadzać.-Powiedziała ruda.
-Nie wygłupiajcie się. Może pójdziemy sobie popływać?-Zaproponowałam na co wszyscy się zgodzili. Wszystkie we trzy udałyśmy się do łazienki by wydepilować nogi. Kilka miesięcy temu byłyśmy razem na zakupach w pewnym centrum i kupiłyśmy sobie 3 depilatory. Każda z innej firmy by sprawdzić, który jest lepsze, ale okazało się, że wszystkie są w miarę dobre. Dobrze, że wzięłam swój ulubiony balsam. Po wykonanej czynności posmarowałyśmy nogi różnymi balsamami.-Ej i co mam gładkie nogi?-Zapytałam przeglądając się w wielkim lustrze.
-Czekaj.-Powiedziała Am i przejechała ręką po mojej nodze.-Tak są idealnie gładkie.-Zaśmiałyśmy się i wyszłyśmy do pokoju by wybrać strój kąpielowy. Wybrałyśmy trzy stroje i po kolei każda udała sie do łazienki, żeby się przebrać. Gotowe narzuciłyśmy na siebie jakieś koszulki i wyszłyśmy na dwór przed domek, bo tam czekał już mój chłopak.
-Wow, ale laski, ale ty najlepsza.-Podszedł do mnie i pocałował w usta.
-Dzięki. A teraz jako, iż jesteś moim chłopakiem to weź mnie na barana.-Powiedziałam, a chłopak kucnął tak, żebym mogła wskoczyć na niego. Gdy już dobrze mnie złapał ruszyliśmy w stronę jeziora. Dziewczyny się zatrzymały i rozłożyły koc, a ja zeskoczyłam z Niall'a po czym ściągnęłam z siebie koszulkę i położyłam się koło Amy by się opalić. Zauważyłam jak Sus szepcze coś do Horan'a.-Mam być zazdrosna?-Spytałam ledwie słyszalnie.
-Bardzo śmieszne.-Powiedziała dziewczyna i położyła sie koło nas. Ale tylko na chwilę, bo postanowiła iść popływać.-Chodźcie ze mną.-Powiedziała i stanęła w miejscu wpatrując się w nas.
-Nie dzięki.-Odezwałam się.
-Amy?-Zapytała Susan.
-Hmm?-Odpowiedziała zaspanym głosem Am.
-Już nic.-Ruda zrezygnowana usiadła koło mnie. Zaczęłam już pomału zasypiać, ale zimne dłonie złapały mnie i uniosły w górę.
-Co jest?!-Zapytałam patrząc co się dzieje. No tak Susan spiskowała z Niall'em by on wrzucił mnie do wody. Czego ja mogłam się spodziewać?
-Przepraszam.-Wydusił z siebie chłopak i zaczął biec.
-Ej puść mnie! Proszę. Nie chcę być mokra!-Zdążyłam to krzyknąć, bo chłopak wbiegł do jeziora i razem ze mną upadł do wody. Po chwili wypłynęłam z wody, a on za mną.-Zwariowałeś?!
-Tak wiem, że mnie kochasz.-Wyszczerzył się.
-Głupek. Ej Sus to chodź do nas!-Krzyknęłam, ale po chwili byłam już pod wodą. Ledwo złapałam powietrze.-Niall proszę nie rób tak, bo zaczynam się bać.-Powiedziałam, a on podpłynął i mnie pocałował.
-Jeszcze raz przepraszam.-Podpłynął i pocałował mnie.
-Już ok.- Odpłynęłam od niego, gdyż chciałam się przepłynąć dalej...
*Oczami Zayn'a*
Obudził mnie dzwonek do drzwi.
-Kurwa.-Powiedziałem sam do siebie. Spojrzałem na miejsce na łóżku koło siebie. Zobaczyłem tam blondynę.-Co?!-Zapytałem sam siebie. A no tak. Zapomniałem, że wczoraj przyszła do mnie moja dziewczyna. Wstałem leniwie i udałem się w kierunku drzwi. Otworzyłem je. W progu stał mój kolega Scott.
-Siema stary co ty tu robisz?-Zapytałem i podałem mu rękę na przywitanie.
-Cześć słuchaj mam mega wiadomość.-Powiedział, a ja kazałem mu wejść do mojego domu.
-No to słucham co to za wiadomość?
-Byłem wczoraj na pewnym wyścigu i usłyszałem jak Tomlinson chwalił się swoim kolegom, że postrzelił blondyna w nogę.-Gdy to powiedział zdziwiłem się o kogo chodzi. Ale po chwili przypomniał mi się Niall.
-Czemu to zrobił?-Zapytałem.
-Bo Horan wisi mu kasę, ale to jest najlepsze, że z Niall'em są jakieś trzy dziewczyny. Chciałem dowiedzieć się o kogo chodzi, ale jedyne co znalazłem to tylko ich imiona nic więcej.
-Mów dalej.-Zaproponowałem.
-Jedna to Susan, Amy i Abigail.-Gdy usłyszałem to trzecie imię skojarzyła mi się pewna laska, ale to raczej nie ona.
-To ciekawe. Mam wielką prośbę dowiedz się czy te dziewczyny są bardzo ważne dla naszego blondyna.-Powiedziałem i się zaśmiałem.
-A coś planujesz?-Zapytał.
-Mam plan, ale to jeszcze nie pewne, bo zależy czy zależy mu na, którejś z nich.-Odpowiedziałem i się zamyśliłem.
-A no i mam najważniejszą wieść.-Uniosłem jedną  brew i czekałem na kontynuację.-Wiem jak możesz odgryźć się na Tomlinson'ie. On bierze udział w wyścigu motorowym, a wiadomo, że nikt tobie nie powiedział, bo Lou wie, że nie ma z Tobą szans.
-No to jasne, że jestem lepszy, ale co z tego?-Zmrużyłem oczy.
-To, że ja pójdę i wyzwę go na pościg o motor. Gdy podjedzie na linię startu będzie myślał, że to ja chcę z nim przegrać swój motor, ale tak na prawdę ty szybko przebierzesz się w moje ciuchy i wygrasz ten wyścig.-Nagle mnie olśniło.
-I jak przekroczę linię mety ściągnę kask, a jemu mina zrzędnie jak tylko dowie się, że jego motor trafi w moje ręce. Dobre-Powiedziałem i przybiliśmy sobie piątki. Pogadaliśmy jeszcze jakąś chwilę, ale Scot musiał iść do pracy więc pożegnaliśmy się tylko i wróciłem do sypialni. Chciałem jeszcze się przespać, ale Perrie uniemożliwiła mi to.
-Hej kocie.-Powiedziała całując mnie.
-Kurwa Perrie nie mam teraz na Ciebie ochoty.-Odepchnąłem ją od siebie lekko. Wstałem i udałem się do łazienki. Wziąłem szybki prysznic, ubrałem się i po wyjściu z toalety postanowiłem opuścić dom. Krzyknąłem tylko dziewczynie by zatrzasnęła drzwi jak będzie wychodziła. Postanowiłem trochę pojeździć na motorze. Tak na wypadek, gdyby coś miało pójść nie tak. Całe szczęście wyścig jest za tydzień. Zdążę podrysować maszynę.
*
Pół dnia przesiedziałem w garażu z moim motorkiem. Cały się ubrudziłem, ale trudno. Wstałem z zimnej ziemi i spojrzałem na zegarek wiszący nad jednym z samochodów. Dochodziła 18. Otarłem ręce ze smaru i wróciłem do domu. Udałem się od razu do łazienki by zmyć z siebie te wszystkie brudy. Po wszystkim udałem się do salonu i włączyłem pierwszy lepszy horror, który miałem na płycie. W między czasie dostałem sms'a od mojego kumpla.
Od Scot:
Abigail Benett, Amy Scott, Susan Brown. Ta pierwsza od niedawna jest dziewczyną blondyna. Jakiś plan? ; )
Ja:
Ciekawe. Czyżby nasz Niall'er się zakochał? To urocze, ale takie przykre, że się nienawidzimy. Hahaha zobaczysz za niedługo dam Ci znać ;D
Zacząłem się śmiać do ekranu komórki i obmyślałem plan wiązany z moim przyjacielem. Tak na słowo "mój przyjaciel" położyłem niesamowity sarkazm. Zastanowiłem się chwilę i cos zaświtało mi w głowie. Uśmiechnąłem się i wróciłem do oglądanie przerwanego mi filmu...
*Oczami Abi*
Popływaliśmy jakąś chwilę po czym wróciłam z Nialle'm na koc i zaczęliśmy się opalać i leniuchować. Nie powiem, ale trochę się spiekłyśmy. Gdy dochodziła godzina 18 postanowiliśmy wracać do domku. Tam posmarowałyśmy sobie ciała kremem po opalaniu. Jedynie nie mogłam dostać do moich pleców więc poprosiłam chłopaka o to. Zgodził się bardzo szybko.
-Au! Delikatniej.-Warknęłam na Horana, gdy wcierał mi za mocno krem.
-Dobrze przepraszam.-Powiedział i pocałował mnie w policzek.
-Nie gniewam się.
-Ej może zrobimy sobie grilla?-Zaproponowała Susan.
-Dobry pomysł.-Poparła ją Am.
-To może ja z Am przygotujemy coś do jedzenia, ty Susan pójdziesz po alkohol do sklepu, a Niall zajmiesz się muzyką i rozpalaniem grilla.-Zaproponowałam taki plan wydarzeń by jak najszybciej się uwinąć ze wszystkim. Wszyscy się na to zgodzili. Złożyłyśmy się na alkohol i ruda poszła do spożywczaka po dobre piwo, a my zabrałyśmy się za przygotowywanie jakieś kiełbas, warzy, sałatek itd. Podzieliłyśmy się co każda z nas robi i sprężyłyśmy się z tym dość szybko. Gotowe jedzenie wyniosłyśmy na taras gdzie stał duży grill po prawej stronie, a na samym środku był wielki drewniany stół. Ustawiłyśmy tak miski, talerze, sztućce, szklanki oraz picia. Niall już grillował kiełbaski więc my tylko usiadłyśmy i czekałyśmy na Sus. Wróciła po chwila bardzo zła.
-Ej co się stało?-Zapytałam.
-Kurwa, jebana suka nie chciała mi sprzedać alkoholu, bo zacytuję ją "Nie masz dowodu dziecko, a ja nie mam pewności czy jesteś pełnoletnia." Srał ją pies.-Powiedziała wściekle dziewczyna.
-Hahaha. Jak ona mogła pomyśleć, że nie jesteś pełnoletnia?! A dowodu nie masz przy sobie czy jak?-Zapytała Am.
-Mam, ale nie chciało mi się go szukać, ale cóż nie miałam innego wyjścia.-Wyjaśniła.
-Oj trudno już po wszystkim. Następnym razem wydrzyj się na nią i powiedz, że pójdziesz gdzie indziej na zakupy.-Powiedziałam i otworzyłam nam po jednym piwie.-To co dziewczyny za nasze wspaniałe wakacje i za przyjaźń, która będzie trwać wiecznie.-Powiedziałam i czekałam, aż dziewczyny coś dopowiedzą.
-Za miłość, której jeszcze nie mamy!-Krzyknęła Am na co Niall prychnął.-Oj sory Horan. To ogólnie za to byśmy były szczęśliwe!-Dopowiedziała.
-Za najlepszą zabawę w życiu w roli głównej z nami!-Krzyknęła Sus.
-Za to byście nie cierpiały i dobrze się upiły!-Dopowiedział Niall na co zaśmiałyśmy się i pociągnęłyśmy po łyku zimnego piwa.
-Wiecie laski ta kłótnia z tą sprzedawczynią opłacała się dla tego smaku.- Odezwała się po chwili Sus. Uśmiechnęłam się do niej i pokiwałam głową. Cały wieczór spędziliśmy najpierw na jedzeniu, a potem Niall przyniósł gitarę i zaczął coś grać. Poprosił mnie do tańca i włączył jakąś piosenkę na wieży stereo. Poszłam nie chętnie, ale czego się nie robi dla chłopaka. Zaczęliśmy się kołysać w rytm piosenki. Ten taniec był inny niż ten co przetańczyłam z tym Tomlinson'em czy jakoś tak. Później już tylko przyniosłam nam po kocu i siedziałyśmy na dużych drewnianych fotelach przykryte cieplutką tkaniną, a chłopak nam grał. Czasem coś śpiewaliśmy, ale znudziło nam się to więc tylko słuchałyśmy jak on gra. Wypiłyśmy całą zgrzewkę piwa, którą kupiła Sus. Już nie chciało nam się pić więc siedziałyśmy i gadałyśmy tak jak zwykle to robimy. Czyli o niczym i o wszystkim. Tak jakoś z nami jest lubimy po prostu ze sobą gadać zawsze i wszędzie. Nigdy jeszcze nam się to nie znudziło. Jesteśmy pokręcone. Siedzieliśmy tak do 4 nad ranem, aż wreszcie zachciało nam się spać, ale nikomu nie chciało się ruszyć dupy do domu więc usnęliśmy na fotelach.
*
-Aaaa.-Ziewnęłam i wyciągnęłam się na twardym drewnianym siedzeniu. Teraz wydaje się być twardy, a wczoraj nie było tak źle na nim siedzieć. Spojrzałam na przyjaciół i wszyscy jeszcze smacznie spali. Nie chciałam nikogo budzić, ale to są wakacje i spędzamy je nad jeziorem więc po co marnować te piękne dni na spanie? Zostały nam jeszcze dzisiejszy dzień, a jutro już pod wieczór wyjeżdżamy. Tak szybko mijają te wspaniałe chwile. Wstała i najpierw chciałam obudzić Niall'a, ale jak tylko podeszłam to sam otworzył oczy i przyciągnął mnie do Siebie.
-Cześć kotku.-Powiedział całując mnie w usta.
-Heej.-Przeciągnęłam na literce "e".-Jak się spało?-Zapytałam.
-Kręgosłup trochę boli, ale przejdzie. A Tobie?
-W miarę.-Odeszłam od niego i udałam się w kierunku dziewczyn.-Pobudka!-Krzyknęłam, a one zerwały się z miejsc na równe nogi.
-Abi proszę nie krzycz tak, bo głowa czasem boli jak się za dużo wypije.-Powiedziała Am łapiąc się za głowę.
-Ciebie zawsze boli.-Zaśmiałam się.-A mnie chwilowo nic nie boli. No może trochę plecy od fotela. A ty Sus?
-Ja? Aaa mnie tam trochę głowa nawala, ale nie tak jak zwykle.-Uśmiechnęłam się. Zabrałyśmy się za sprzątanie ze stołu. Podzieliliśmy pracę na 4 osoby i uwinęliśmy się szybko. Ja zmywałam i układałam naczynia do szafek, Amy zamiatała i myła podłogi, Sus poszła oddać butelki do sklepu, bo były na kaucji, a Niall wynosił śmieci i ustawiał jakieś meble. Po wszystkim zrobiliśmy sobie coś do jedzenia i usiedliśmy na tarasie, bo słońce mocno świeciło. Zjedliśmy swoje śniadanie i nie wiedzieliśmy co dalej robić. Poszłam się ubrać w odpowiedni strój na tak piękną pogodę.
 
 
Wyciągnęłam z szafy pierwszy zestaw na lato Nikt nic nie wymyślił więc wzięłam koc i rozłożyłam na piasku obok domku. Położyłam się na niego i zaczęłam opalanie...
                           *Oczami Zayn'a*
-Tak skarbie dziś w nocy jestem tylko twój.-Powiedziałem do swojej dziewczyny przez telefon. Jak można ją nazwać dziewczyną. Jest po prostu zawsze, gdy chcę by była i poprawia mi nastrój.-Tak, tak. Ja Ciebie też.-Rozłączyłem się i wyszedłem z domu. Zamknąłem drzwi i opuściłem swoją posiadłość. Muszę zamontować domofon. Pomyślałem, gdy otwierałem garaż i bramę. Wziąłem z wieszaka kluczyki od mojego czarnego porsche. Otworzyłem go pilotem i wysiadłem. Odpaliłem silnik po czym opuściłem powoli garaż i swoją posesję zamykając za sobą bramę. Gdy tylko wyjechałem dalej od domu przycisnąłem pedał gazu i ruszyłem do swojego kumpla Scott'a. Dojechałem do niego w ciągu nie całych 5 minut. Wszystko przez korki. Zaparkowałem przed jego mieszkaniem i wszedłem do środka bez pukania.
-Scott!-Krzyknąłem.
-Już idę!-Odkrzyknął mi z jakiegoś pokoju. Udałem się do salonu i rozsiadłem się na kanapie. Poczekałem chwilę na chłopaka, który zjawił się w samych spodenkach. Podaliśmy sobie ręcę na przywitanie.-Co cię do mnie sprowadza?
-Wiesz chcę byś powiedział mi gdzie te dziewczyny mieszkają.-Zażądałem od niego.
-Nie wiesz?-Pokiwałem przecząco głową.-Człowieku nie kapnąłeś się skąd on zna jedną z nich?-Dalej nie wiedziałem o co chodzi.-Stary, Horan chodzi jeszcze do szkoły z teraz swoja dziewczyną. Tam ją poznał i się zaprzyjaźnili. A ona ma te dwie.-To stąd on ją zna. Skubany, że jeszcze chce mu się chodzić do szkoły.-A mieszkają tu w centrum.
-W Londynie?!-Zapytałem z niedowierzaniem.
-Tak. Ale teraz powiedz jaki masz plan.-Poprosił o wyjawienie ważnego jak dla mnie zdarzenia.
-Powiem, ale nie teraz. Najpierw skupię się na Tomlinson'ie i wygraniu tego wyścigu.-Powiedziałem i chciałem już wychodzić, ale chłopak mnie zatrzymał podając mi jakąś kopertkę.-Co to?!
-Zdjęcia, które mojego kumplowi udało się zrobić.-Powiedział, a ja je wziąłem i udałem się do mojego pojazdu. Gdy byłem już w środku otworzyłem to co Scott mi dał. Spojrzałem na trzy zdjęcia. Były na nich trzy dziewczyny i na każdym obrazu było imię, nazwisko, data urodzenia i zamieszkanie.
-Postarał się.- Powiedziałem sam do siebie. Spojrzałem jeszcze na jedno zdjęcie przedstawiające zakochaną parę. Chodzi mi o Blondyna i tą brunetkę. Dobre ujęcie akurat całowali się. Jak przykro, że muszę to przerwać. Tylko jak ja to zrobię? Oczywiście najpierw strach, a potem odbicie jej. Jak mi szkoda go. Mógł nie zadzierać ze mną. Otrząsnąłem się z transu i ruszyłem w stronę centrum handlowego. Wszedłem tam do jednego ze sklepów i kupiłem Perrie jakąś ładną bieliznę. Ona lubi być rozpieszczana. Zapłaciłem kasjerce, która zżerała mnie wzrokiem. Opuściłem sklep i pojechałem do jakiejś knajpki po coś do jedzenia. Wziąłem na wynos i wróciłem do domu. Posprzątałem trochę i czekałem na blondynę. Zjawiła się punktualnie, ale była nie za trzeźwa. Postanowiłem to wykorzystać i szybko zabrałem ją do łóżka. Tam już sprawy same się potoczyły...
                             *Oczami Abi*
-Podoba mi się tu.-Powiedziałam do Niall'a i dziewczyn siedząc na pomoście nad jeziorem. Od około godziny jesteśmy tu i moczymy sobie nogi, a przy tym popijamy sobie browary. Świetnie się bawimy jak zawsze.
-Szkoda, że jutro wyjeżdżamy.-Odezwała się ruda.
-Tak bywa. To co przyjemne szybko się kończy.-Odpowiedziała jej Amy.
-Ale ty Niall wracasz z nami prawda?-Zwróciłam się z pytaniem do chłopaka.
-Tak słonko. Przecież od września zaczynamy ostatni rok szkoły.-Powiedział i posłał mi promienisty uśmiech.
-Wiesz nigdy nie opowiadałeś mi jak było u Ciebie w szkole podstawowej i gimnazjalnej.-Powiedziałam patrząc w jego niebieskie oczy.
-Nie ma o czym gadać.
-Proszę.-Zrobiłam minkę zbitego pieska.
-Oj Abi. Od dziecka miałem super przyjaciół. Była nas pięciu. Dogadywaliśmy się i dobrze bawiliśmy razem, ale to było do którejś tam gimnazjum, a potem sprzeczki i koniec przyjaźni. Jak można to było nazwać przyjaźnią.-Mówiąc to patrzył cały czas w jezioro.
-Przykro mi.-Przytuliłam go mocno.
-A o co wam poszło?-Zagadnęła Am.
-O dziewczynę.-Wypowiedział te słowa przez zaciśnięte zęby.
-Rozumiem honor mężczyzn, ale żeby przyjaźń zakończyć?-Teraz odezwała się Sus.
-Tak w życiu bywa. Ta znajomość nie była nam pisana. Dzieciństwo przynajmniej mieliśmy fajne, a potem zaczęło się życie.-Ani razu nie spojrzał na żadną z nas.
-A oni nie chodzą z tobą do szkoły?-Zapytała Am.
-Już zrezygnowali. Wolą robić nielegalne rzeczy.-Odpowiedział.-Wiecie ja pójdę się przespać czy coś. Pobądźcie same.-Powiedział wstają i całując mnie w policzek. Szepnęłam mu ciche dobranoc i znikł nam z horyzontu.
-Dziewczyny to smutne, że ich przyjaźń tak się popsuła.-Powiedziałam patrząc czy Niall na pewno opuścił.
-Ciekawe czy kiedyś poznamy jego starych znajomych.-Zamyśliła się na chwilę Susan.
-Może kiedyś, a może już ich znamy? Wiecie może już się widzieliśmy czy coś.-Powiedziałam.
-Być może.-Odezwała się Am i wypiła resztę swojego piwa. Już dalej nie rozmawiałyśmy o tym tylko podjęłyśmy temat starych lat i oglądanie starych zdjęć. Doszła do tego muzyka z naszych telefonów i był przyjazny nastrój. Śmiałyśmy się z każdego kolejnego obrazka i przypominałyśmy sobie co dzieje się teraz z tymi ludźmi. Naszła nas ochota na pstrykanie zdjęć. Zrobiłyśmy chyba po 20 każdej telefonem. Gdy dochodziła godzina dwunasta zrobiło się chłodniej i postanowiłyśmy wracać dziś na noc do domku. Weszłyśmy po cichu i udałyśmy się od razu do naszego pokoiku. Tam tylko przebrałyśmy się w piżamy i zasnęłyśmy.
                                                        *
-Wszystko spakowałyśmy?-Zapytałam dla pewności każdego. Pokiwali mi twierdząco.-Więc co teraz chodźmy ostatni raz na plażę zrobimy sobie wszyscy fotkę na pamiątkę.-Zostawiliśmy swoje rzeczy w salonie, a sami udaliśmy się w stronę wyznaczonego miejsca. Najpierw Niall postanowił nam porobić zdjęcia na tle jeziorka. Potem Dziewczyny zrobiły mi i jemu. Robiliśmy najśmieszniejsze miny, a na koniec zdjęcie z buziakiem. A ostatnie zdjęcie zrobiliśmy wszyscy razem. Ustawiliśmy się i Horan zrobił nam selfie. Wyszło boskie.-Jak wrócimy wszystkie zdjęcia wydrukujemy, albo wywołamy i będą wisieć u mnie nad łóżkiem.-Zaśmiałam się na samą myśl całego pokoju w nasze ześwirowane zdjęcia.
-Teraz uważam, że wakacje nad jeziorem udały się.-Zażartowała Sus. Wróciliśmy do domku po nasze rzeczy i zanieśliśmy wszystko do samochodu. Wróciliśmy jeszcze na taras i usiedliśmy.
-Przyjedziemy jeszcze kiedyś tutaj?-Zapytałam.
-No pewnie. Tylko my znajdziemy sobie jakichś gachów i będzie dobrze.-Zażartowała Am.
-Tylko wtedy będzie problem z łóżkami.-Zaśmiałam się na to.
-Damy radę ty do Niall'a, a my już sobie poradzimy.-Odezwała się ruda. Pogadaliśmy jeszcze chwilkę, ale musieliśmy się zwijając by wrócić do domu nie za późno. Usiadłam z przodu koło kierowcy, zapięliśmy pasy i ruszyliśmy w drogę. Zakończyliśmy pobyt nad jeziorem. Ciekawe co jeszcze nas czeka...
____________________________________________________________
Hej miśki : *
Dziękujemy za 1834 wyświetleń. Ale przykro nam z powodu 3 komentarzy oraz, że 6 rozdział odwiedziło tylko 30 osób ;C Wasza opinia jest dla nas bardzo ważna i każde wasze słowo nas motywuje do dalszego pisanie. Mam nadzieję, że teraz będzie więcej komentarzy.
Pozdrawiamy IDA : *
4 KOMENTARZE=NASTĘPNY ROZDZIAŁ.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ

4 komentarze

  1. Ale zajebisty szybko Next Kocham ! <333

    OdpowiedzUsuń
  2. Uu... Super rozdział! Nie mogę się doczekać kolejnego + zapraszam do mnie (sorka za reklamę chcę zdobyć czytelników) http://night-devil-niall-horan-ff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.